Moja historia zaczyna się najzwyklejszym wieczorem, kończył się rok szkolny i jak zwykle w tym okresie spotykałam się z moimi gimnazjalnymi znajomymi, żeby pograć w kosza, pogadać. Tak robią nastolatki, nie? Byli ze mną Eryk, Samuel, Bob i moje przyjaciółki: Dorota, Laura oraz Leena. Nasz stały skład. Graliśmy tam gdzie zawsze, boisko przy naszym gimnazjum, bo wszyscy mają blisko i takie tam.